CZY CIEKI WODNE SĄ GROŹNE? CZ. II

Pragnę tu wyraźnie podkreślić, że są to na razie obserwacje i wnioski formułowane przez radiestetów. Medycyna kliniczna w Polsce, chociśż badania tu i ówdzie już prowadzono, jeszcze się na ten temat nie wypowiedziała, cytowana jest głównie literatura niemiecka, francuska i angielska. Materiały badawcze i statystyczne gromadzą u nas więc przede wszystkim rzeczoznawcy w dziedzinie radiestezji.

Na skutki promieniowania ziemi zwracały uwagę najstarsze cywilizacje. Doceniano radiestezję w starożytnym Egipcie, o czym świadczą drewniane kuleczki zawieszone na nitce, znalezione w grobowcach faraonów. W Chinach zajmowali się tym zjawiskiem sami cesarze, a jeden z nich – Fu-Hi opracował używany do dziś radiestezyjny przyrząd zwany Pa-Kua. Wielki podróżnik Marco Polo, żyjący na przełomie XIII i XIV wieku, wspomina o stosowaniu czarodziejskiej różdżki u wielu ludów. Specjalnych „nosicieli różdżek” posiadała armia rzymska, a nawet wojsko z czasów II wojny światowej. Radiesteci wykryli w Nadrenii (RFN) miejsce po dawnym rzymskim obozie wojskowym, gdzie tak zabezpieczono podłoże ziemi, iż do dzisiaj tłumi ono szkodliwe promieniowanie strefy geopatycznej.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem radiestetów, którzy twierdzą, iż miejsc zapromieniowanych należy w ogóle unikać. Podstawową sprawą jest więc stwierdzenie, czy i ewentualnie gdzie w mieszkaniu, w miejscu pracy – wszędzie tam, gdzie przebywamy przez dłuższy czas – są strefy zapromieniowane. Ekspertyzę taką powinien wykonać doświadczony różdżkarz, mający potwierdzone kwalifikacje i uprawnienia do wykonywania ekspertyz radiestezyjnych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>