JONIZATORY MIEDZIOWE

Miedź prawdopodobnie dlatego tak wysoko ceniona jest przez radiestetów, gdyż posiada słabe wiązania ładunków i niski opór w przepływie elektronów. Biorąc pod uwagę ten fakt, jak i znaną zasadę, że na ostrych końcach ustawionych do góry obserwujemy, dzięki różnym potencjałom ziemi i chmur, wyzwalanie się elektronów, radzę stosować w mieszkaniu jonizatory z cienkiego drutu miedzianego.

Najprostsze z nich to druciane szczoteczki przybite lub przywiązane końcami do góry na drewnianej deseczce, zawieszonej na przykład na kaloryferze. (Nie wieszamy owych „szczoteczek bezpośrednio na grzejnikach, gdyż wtedy kaloryfery będą wychwytywać elektrony.)

Możemy też rozstawić w różnych punktach mieszkania małe buteleczki z pęczkami izolowanych drucików miedzianych. Jeśli chcemy, by jeden jonizator wystarczył na jedno pomieszczenie, wykonujemy go na przykład z butelki po śmietanie, kilku dziesięciocentymetrowych lub kilku krótszych kawałków miedzianego przewodu elektrycznego i naturalnego albo gumowego korka. Z przewodu zdejmujemy izolację, przetykamy go przez korek tak, by po zakorkowaniu butelki jedne końce drutu znajdowały się około 1,5 cm od jej dna, drugie zaś wystawały 2 – 3 cm ponad korek. Końce wystających drucików możemy uformować w kształcie parasola. Taki jonizator powinniśmy co kilka dni rozładować wyjmując korek i wkładając na chwilę pod zimną bieżącą wodę końce drucików, które znajdowały się wewnątrz butelki. Warto pomyśleć też o estetyce i butelkę oblepić na przykład gipsem dodając do niego nieco barwników. Do konstrukcji jonizatora można też użyć porcelanowego naczynia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>