Pokrzywa zwyczajna – dalszy opis

Rośliny płuczemy dokładnie pod bieżącą wodą, mielimy w maszynce do mięsa, powstałą papkę wyciskamy przez lnianą ście- reczkę lub przepuszczamy przez sokowirówkę. Tak otrzymujemy dość gęsty sok. Sok wlewamy do słoiczka i wkładamy do lodówki, gdzie zachowuje on swoją świeżość co najmniej przez siedem dni.

czytaj więcej

Jony ujemne w atmosferze

Jednym z ważnych powodów podjęcia badań nad jonami znajdującymi się w powietrzu, czyli aerojonami, jest występowanie w różnych częściach świata zimnych lub gorących wiatrów, powodujących u wielu ludzi bezsenność, depresje, trudności w oddychaniu, rozliczne alergie, a prawie u wszystkich mieszkańców danego rejonu – ogólne pogorszenie samopoczucia. We Francji ten rodzaj wiatru nazywa się mistral, w amerykańskiej Kalifornii – santa ana, w Kanadzie – chinook, we Włoszech – tramontana. Stwierdza się ponad wszelką wątpliwość, że tuż przed nadejściem tych wiatrów w powietrzu gwałtownie wzrasta ilość jonów dodatnich, a więc oddziaływujących niekorzystnie na organizm.

czytaj więcej

O SIŁACH NATURY CZ. II

Niektóre promienie o większej energii, (np. takie jak gamma) w zderzeniu z atomem mogą nie tylko wzbudzać, ale również wytrącać elektrony z atomów. Zjawisko takie nazywamy jonizacją. Wolny elektron, mający zazwyczaj niewielką energię, zostaje w układach biologicznych natychmiast przyłączony do innego atomu, tworząc cząstkę naładowaną ujemnie – jon ujemny. Substancje łatwo przyłączające wolne elektrony, a więc ładujące się ujemnie, nazywamy wolnymi rodnikami. Są one nietrwałe i już po ułamku sekundy ulegają zobojętnieniu, wchodząc w reakcje chemiczne. Atomy, z których elektrony zostają wybite, to dodatnio naładowane rodniki.

czytaj więcej

WITAMINA K (Filochinon)

Dużo witaminy E, a także witamin grupy D i licznych mikroelementów zawierają kiełki pszenicy. Przygotowujemy je metodą „trzech szklanek’ . Pierwszego dnia do 3/4 pojemności szklanki nalewamy wody, która powinna przedtem „odstać się” co najmniej przez 3 godziny. Wkładamy do szklanki nylonowe siteczko, na które wsypujemy dwie łyżki stołowe pszenicy, a szklankę dopełniamy wodą tak, by zwilżała wszystkie ziarna. Na drugi dzień w podobny sposób przygotowujemy drugą szklankę z pszenicą, na trzeci dzień – trzecią. Wyparowaną wodę uzupełniamy. Po trzech dobach ziarno zaczyna kiełkować w pierwszej szklance. Kiedy kiełki osiągną 3 milimetry obrywamy je i przeznaczamy do spożycia, przygotowując równocześnie świeże, w kolejnej szklance. W ten sposób codziennie mamy w naszej kuchni świeże kiełki pszenicy. Możemy je zjadać same, nawet trzy łyżki, lub sypać na chleb posmarowany masłem, dodawać do ęałatek wielowarzyw- nych, do różnego rodzaju past, na przykład twarogowych i rybnych.

czytaj więcej