ROZMOWA Z NADŚWIADOMOŚCIĄ

Amerykanka Evelyn M. Monahan jako 22-letnia kobieta uległa poważnemu wypadkowi, którego rezultatem była utrata wzroku, uporczywe ataki padaczki i paraliż jednego ramienia. Kalectwo, mimo 9-letniego energicznego leczenia, nie ustępowało, a Evelyn popadła dodatkowo w krańcowe wyczerpanie nerwowe. Postanowiła jednak nie poddawać się, zaczęła sięgać pamięcią do lat dziecinnych, kiedy w rodzinnym domu słyszała o przypadkach nagłych, zaskakujących uzdrowień ludzi, którym lekarze nie dawali już żadnych szans. Przypomniała sobie, że wiele wówczas mówiono z zasadzie tak zwanego metafizycznego samoleczenia.

Zaczęła ćwiczyć i po dziesięciu dniach zupełnie niespodziewanie odzyskała wzrok, ustąpiły ataki epileptyczne, a w tydzień później ręka stała się władna. Całkowicie uzdrowiona mocą swego „wyższego ja”, swojej nadświadomości, postanowiła zapoznać ze swą metodą innych ludzi. Propagowała ją na uniwersyteckich wykładach, w prasie, radiu, telewizji, pisała książki, które ukazały się w Japonii, Anglii, we Włoszech i w Meksyku. Metoda samoleczenia metafizycznego jest tak prosta, że w jednej ze swoich książek, „The miracle of metaphysical healing , autorka przestrzega, by z tego powodu nie zlekceważyć jej.

Umysł świadomy, rejestrujący nasze spostrzeżenia, odczucia, zarządzający pamięcią, planujący, wyciągający wnioski, odczuwający radość, zwątpienie, strach, ulegający wreszcie chorobom, jest zdaniem autorki „ślepy na istnienie naszego „wyższego ja”, do którego trzeba i warto nauczyć się odwoływać. Owo „odwoływanie się nie powinno jednak być cichą prośbą, lecz spokojnym, zdecydowanym rozkazem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>