Sygnał obecności promieniowania – kontynuacja

Do kilku naczyń (menzurek, probówek) wlewamy wodę, sypiemy po łyżeczce od herbaty glinki albo rozdrobnionej kredy, próbki dokładnie wstrząsamy i stawiamy w różnych punktach mieszkania lub tylko w jednym pomieszczeniu. Tam, gdzie nie ma cieków, woda już po kilkunastu minutach staje się klarowna, natomiast na „żyłach” (szczególnie na ich skrzyżowaniach) glinka osiada na dno przez kilka godzin, a czasami woda stale jest mętna, wciąż „mieszana” przez energię cieku. Czas, jaki upływa od postawienia próbki do wyklarowania, świadczy o intensywności geopatii. (Podobne procesy, choć bardziej złożone, prawdopodobnie zachodzą w elektrolitach naszego organizmu.)

Jeśli obserwacje prowadzimy w gospodarstwie rolnym, dostrzeżemy, że w strefach zadrażnień geopatycznych następuje gnicie silosowanych pasz zielonych oraz składowanych tu ziemniaków i innych płodów rolnych. Na promieniowanie to wyraźnie reagują zwierzęta domowe. Generalnie wszystkie mają zwolnione przyrosty wagi, krowy dają mniej mleka, owce wełny, a kury mniej jaj.

Poczynione obserwacje możemy spróbować potwierdzić wahadłem albo różdżką, jeśli posiadamy predyspozycje (sensytywność) i odpowiedni trening. Jeszcze raz zaznaczam, że sami możemy wykonywać tylko wstępne, orientacyjne badania radiestezyjne. Następnie powinny być one potwierdzone przez różdżkarza o większej wiedzy i doświadczeniu.

Jak przeciwdziałać płynącemu spod ziemi szkodliwemu promieniowaniu?

Potencjały połowę pochodzące z promieniowania cieku podziemnego oraz energia falowa jest słaba i mieści się na progu wartości rejestrowanych krajową aparaturą elektroniczną i dlatego wykrywamy je za pomocą tak zwanego „detektora biofizyczne- go”, którym jest sam człowiek, różdżka oraz wahadło spełniają rolę wskaźnika. Oczywiście, tym sposobem możemy tylko stwierdzić istnienie pola zadrażnień geopatycznych, nie możemy natomiast zmierzyć wartości jego natężenia. Radiesteci określają siłę oddziaływania cieku za pomocą własnej, umownej skali.

Jak przeciwdziałać płynącemu spod ziemi szkodliwemu promieniowaniu? Niektórzy radiesteci doradzają stosowanie różnorodnych ekranów oraz neutralizatorów technicznych (cewki, olejowe baterie organiczne, ekrany, spirale i płytki z kolorowych metali), które poprzez wchłanianie lub rozproszenie częściowo eliminują szkodliwe promieniowanie. Ekranów powstało już wiele rodzajów, z czego większość nie jest godna uwagi.

Należy wspomnieć o „ludowych odpromiennikach’ , a są to sienniki ze słomą owsianą, trawa morska w materacach, ułożone pod łóżkiem co pół metra suche kasztany w torebkach papierowych, podobnie korzenie chrzanu, ziarna gorczycy, skorupy z orzechów i kurzych jaj, klocki brzozowe, skóry owcze, bydlęce, z dzika i zwierzyny łownej.

Radzę jednak przede wszystkim podczas spania unikać stref promieniowania geopatycznego. Jeśli mamy możliwość skorzystania z ekspertyzy doświadczonego radiestety, ustawmy meble (szczególnie łóżka) według jego wskazań. Jeśli nie – skorzystajmy z dawnych ludowych zwyczajów i raz w roku niejako w ciemno zmieńmy przynajmniej miejsce spania.

Obok tych działań powinno się stosować również odpowiednie odpromienniki, gdyż podziemny ciek jonizuje silnie dodatnio powietrze, a ten rodzaj jonizacji oddziaływuje na nas niekorzystnie i to bez względu na fakt, czy znajdujemy się bezpośrednio w strefie zadrażnień czy też tylko obok niej, bowiem powietrze stale miesza się i krąży.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>